Menu
Wspólnie poznane
  • O nas
  • Poznane
    • Azja
      • Tajlandia
      • Birma
      • Laos
      • Wietnam
      • Kambodża
Wspólnie poznane

Kanchanaburi dzień 1

Napisano dnia 21 grudnia, 201931 stycznia, 2020

Uciekamy z Bangkoku i kierujemy się do Kanchanaburi. Przejazd pociągiem zajmuje nam 3 godziny. 

mapa kanchanaburi

W trakcie podróży rezerwujemy nocleg na bookingu (czyt. najtańszą ofertę), która okazuje się bardzo dobrym wyborem. Jest to domek na rzece Kwai zlokalizowany w samym centrum, blisko nocnego marketu. Standardowo po zameldowaniu bierzemy obowiązkowo prysznic, następnie udajemy się zjeść obiad. Wybieramy polecaną na Trip Advisorze wegetariańską knajpkę (szok – Krzysiek zgodził się na coś bez mięsa). Jeśli nie przepadacie za ostrymi daniami nie bierzcie nawet tych „a little bit spicy”. Zupa na mleczku kokosowym dała popalić. Tutaj drugi szok – Marta nie zjadła swojej porcji, ratował ją jedynie sok z mango i butelka wody. Krzysiek wpałaszował smażone w panierce warzywa z pysznym sosem z masła orzechowego. 

Następnie wypożyczamy rowery i udajemy się na przejażdżkę po okolicy. Przystanek pierwszy – most na rzece Kwai. Zbudowany przez alianckich jeńców wojennych oraz robotników azjatyckich pod nakazem Japończyków. Podczas budowy całej trasy kolejowej, tropikalny klimat, choroby i głód powodowały, iż pracujący ginęli każdego dnia. Bazując na historii budowy tego mostu powstała książka a następnie ekranizacja tej opowieści pt. Most na rzece Kwai. Nas osobiście – jak zwykle w takich miejscach z tragiczną historią –  zadziwiły tłumy turytów robiących sobie selfie, skaczących po moście w radosnych pozach, traktując to tylko jako kolejną atrakcję turystyczną bez uwzględnienia tła historycznego. 

Przystanek drugi – Giant Rain Tree (choć zostało niewiele czasu do zmierzchu). Trasa w dwie strony zajęła nam ponad 2 godziny. Poruszanie się rowerem w Tajlandii wymaga dodatkowych przysposobień, nie tylko z racji ruchu lewostronnego. Po drodze mijamy wiejskie tereny wraz ze stadninami koni oraz hordy psów (Krzysiek panikował). Giant Tree jak nazwa wskazuje jest gigantyczny. Najbardziej zastanawia nas w jaki sposób drzewo było w stanie utrzymać gałęzie o takich rozpiętościach bez podparcia. Spoceni, głodni, zmęczeni i już prawie po ciemku wracamy do hostelu na kolejny prysznic. 

Wieczorem standardowo udajemy się na nocny targ spróbować nowych przysmaków. Naszym faworytem dnia jest napój kokosowy z dużą ilością lodu. 

Krzysiek decyduje się na mocniejszy trunek. Z myślą zakupu whisky wybuera się na Hong Tong. Uznawana w Tajlandii za whisky, tak naprawdę jest mieszanką spirytusów (nie polecamy).

Wieczór spędzamy w naszym domku nad rzeką popijając tajskie „whisky”. Towarzyszą nam mniejsze i WIĘKSZE jaszczurki, żaby i koty. 

Informacje praktyczne

  • Przejazd pociągiem w 3 klasie (jedyna dostępna) z dworca Thonburi – 100 THB/os.
  • Nocleg w T&T Hostel Kanchanaburi – 642 THB/pokój, 2 noce, spory pokój, 2 wentylatory, 2 butelki wody gratis  
  • Wegetariańskie jedzenie – On Thai’s Island – 2 dania + sok z mango = 210 THB
  • Wypożyczenie roweru na 24h – 50 THB/rower
  • Napój kokosowy – 25 THB, grillowane mięsko na patyku – 10THB 
DSCF9793
Nasz domek na rzece
DSCF0028
Zachód słońca...
DSCF0051
... i wschód
DSCF9802
DSCF9815
Most na rzece Kwai
DSCF9842
Giant Raintree
DSCF9855
DSCF9858
Typowa ulica w Kanchanaburi
DSCF9870
Nocny targ
DSCF9866
DSCF9867

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze wpisy

  • To już jest koniec
  • Stolica Khmerów i pożegnanie przyjaciela
  • Rajska wyspa?
  • Nowy kraj, nowa straszna historia – Kambodża
  • Sajgon i ostatnie dni w Wietnamie
©2026 Wspólnie poznane | Powered by SuperbThemes & WordPress