W planach jako ostatni przystanek na trasie przed Birmą mieliśmy jeszcze miejscowość Pai, zlokalizowaną na północ od Chiang Mai. Pai to miejscowość zwana Mekką backpakersów, podrózników długodystansowych oraz podróżujących w pojedynkę. Dzień 1 Tym razem ponownie spróbowaliśmy dostać się tam autostopując. W związku z tym z samego rana opuściliśmy hostel i skierowaliśmy się na północ…
Kategoria: Azja
Nietypowe święta
Dzień 1 Rankiem 24.12 około godziny 9 przepakowani do plecaka Marty (różowy plecak 40 l który musiałem nosić) wsiedliśmy do zadaszonego pickupa, który miał nas zabrać na 3-dniowy trekking. W samochodzie czekał już jeden z uczestników wyjazdu – David (Wielka Brytania). Po drodze zgarnęliśmy jeszcze 3 dodatkowe osoby: Wania (Wielka Brytania) oraz para ze Szwecji…
W stronę najwyższego szczytu Tajlandii
Drugi dzień w Chiang Mai zaplanowany mieliśmy na zdobycie najwyższego szczytu Tajlandii. Zdobycie być może to za dużo powiedziane, gdyż na szczyt prowadzi asfaltowa droga, którą pokonaliśmy wynajętym skuterem. Szczyt Doi Inthanon jest wyższy niż Rysy i znajduje się na wysokości 2565 m.n.p.m. Tym razem przygotowaliśmy się na jazdę skuterem o poranku i założyliśmy na…
Pora na chłodniejszą północ
Drugi dzień w dawnej stolicy Tajów upłynął nam na dalszym zwiedzaniu miasta korzystając z wynajętych rowerów. Zdecydowaliśmy się nie wchodzić do wszystkich świątyń a tylko do poszczególnych. Niestety, większość miejsc zostało zdewastowanych podczas najazdu Birmańczyków na dawne królestwo Tajów. Powszechne wtedy było pozbawianie głów postaci Buddy. Obowiązkowym punktem był wstęp do świątyni Wat Mahathat, inaczej…
W drodze do dawnej stolicy – Ayutthaya
Tego dnia wyłączyliśmy budziki, co spowodowało że wstaliśmy dopiero o 8.30 (Tajowie rozpoczynają dzień o około 6:00). Noc jak i poranek w domku na rzece były znacznie chłodniejszy niż te w Bangkoku. Po spakowaniu rzeczy wyruszyliśmy w półgodzinną wędrówkę do dworca autobusowego. Oczywiście można skorzystać z tuk tuka, jednakże koszty są niewspółmierne do przebytej odległości….
Kanchanaburi dzień 2 – wodospady Erwan
Drugiego dnia w Kanchanaburi udaliśmy się na dworzec autobusowy aby móc złapać pierwszy możliwy kurs do Parku Narodowego Erwan. Przejazd zajmuje około dwie godziny. Podczas przejazdu nieźle nas wywiało, z racji otartych okien w całym autobusie (w związku z tym proponujemy zastosować stopery lub słuchawki). Na miejscu zaopatrzyliśmy się jeszcze w wodę i ruszyliśmy wyznaczoną…